Kamery nadzorujące w jednej z sieci marketów w Massachusetts (USA) nie tylko nagrywają pracowników i klientów, ale także wykrywają oznaki “czułości” wyrażane przy kasach. Jak wykazały śledztwa to właśnie czułymi gestami i słowami zasłaniają się, by niezauważenie prześlizgnąć towary obok czytnika cen lub pominąć je w czasie kasowania zakupów swoich znajomych.
Kierownictwo sklepu swoją decyzję instalacji tego typu kamer argumentuje, że ludzkie oko nie jest wystarczająco czułe, by wyłapać takie zachowania nieuczciwych kasjerów, dlatego potrzebna jest technologia do ukrócenia procederu. Zarząd szacuje że straty z sklepu spowodowane tego typu oszustwami są ogromne.
Algorytm monitoringu: został on tak ustawiony, by wyłapywać gesty “czułości”, dzięki czemu ochrona sieci supermarketów nie musi siedzieć przed monitorem i przewijać setki taśm w poszukiwaniu oszustów. W momencie wykrycia przez system nadzorujący podejrzanej “czułości” zawiadamia on kierownictwo i prezentuje odpowiedni materiał filmowy. Oszczędza to mnóstwo czasu i zapewnia większa wykrywalność oszustów. System stworzony przez firmę StopLift przeszukuje obraz wideo pod kątem różnych gestów, następnie decyduje, czy są to typowe gesty wykonywane podczas obsługi kasy, czy nie. Eksperymentalny monitoring jest bardzo czuły i w fazie testów alarmował nawet w sytuacjach, gdy kasjerzy przez roztargnienie pomijali produkty przy kasowaniu.
Przed tego typu monitoringiem istnieja duże perspektywy mogą być też wykorzystywane na przykład przy wykrywaniu porywaczy samolotów (wyłapywanie ludzi zachowująych sie nie naturalnie pośród tłumu uczciwych pasażerów).
Spis firm, ośrodków badawczych i uniwersytetów badających ten problem jest długi, badanie wspomagają też fundusze z uni europejskiej.